Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
  • modules/mod_lv_enhanced_image_slider/images/lpz/01.jpg
  • modules/mod_lv_enhanced_image_slider/images/lpz/3.jpg
  • modules/mod_lv_enhanced_image_slider/images/lpz/4.jpg
  • modules/mod_lv_enhanced_image_slider/images/lpz/5.jpg
O. Slavko Barbarić   pobrane

O.Slavko Barbarić zmarł 24 listopada 2000 r. o 15.30, po zakończeniu nabożeństwa Drogi Krzyżowej, które zwykle co piątek prowadził na Krivežacu (Medjugorie). Na szczycie tej góry odczuł ból, usiadł na kamieniu , potem położył się na ziemi i oddał życie Bogu. Miał 54 lata.

Drogi przyjacielu! Jeżeli zdecydujesz się posługiwać się tą książeczką w czasie, który pragniesz poświęcić Jezusowi w Najświętszym Sakramencie Ołtarza, przeczytaj te praktyczne porady, które mogą ci pomóc, jeśli chcesz odwzajemnić się miłością za Jego miłość i ofiarować swoją obecność Temu, który jest Emmanuelem (Bogiem z nami).

1. Jeśli adorujesz Jezusa samotnie, rozważaj w duchu teksty Pisma Świętego! Rozważaj orędzia, które zostały dane na każdą godzinę adoracji i znajdź czas na milczenie! Krótkie rozmyślania przed tekstami i po nich są tylko pewną propozycją, aby ułatwić ci zejście w głąb duszy, spotkanie i pozostanie z Bogiem ukrytym w Hostii, aby mógł On wejść w twoją duszę i pozostać z tobą. Żyjemy w czasach, kiedy tak łatwo jest być zwiedzio­nym i wyprowadzonym na powierzchnię własnej świado­mości, co w konsekwencji prowadzi do ślepoty i głuchoty na wszystko, co wydarza się w nas i wokół nas. Twoje serce jest stworzone do przeżywania głębokiego pokoju. Ono jest stworzone dla Słowa Bożego. W obecnych przyśpieszonych czasach należy postępować z nim delikat­nie, aby mogło się stać dobrą i urodzajną glebą dla ziarna Słowa Bożego. Znajdź więc czas i powtarzaj słowa i wezwania! I niech powtarzanie cię nie znuży! To jest ważne, abyś zszedł do takich pokładów duszy i serca, świadomości i podświadomości, na których Słowo Boże może wydać plon.

2. Kiedy znajdziesz poradę praktyczną, aby Jezusowi o wszystkim opowiedzieć i wyżalić się przed Nim, wtedy zamilknij i rozmawiaj z Nim w sercu. Nie śpiesz się. Tu nie chodzi o żadne magiczne zabiegi, lecz o osobiste spotkanie z przyjacielem, który chętnie cię wysłuchuje, a który po wysłuchaniu nie osądzi cię ani nie odrzuci. Ucz się z Nim rozmawiać! Ucz się Go słuchać! Tylko w ten sposób możesz spotkać się z Nim osobiście.

3. Nie byłoby dobrze, gdybyś myślał tylko o sobie. Włączaj innych, opowiadaj Jezusowi o nich! O tych, których kochasz, ale i o tych, którzy nie są ci mili lub. nawet wyrządzili ci krzywdę i są powodem rozgoryczenia i gniewu w twoim sercu. W ten sposób będzie wzrastać twoja miłość do nich, pojednanie z nimi stanie się możliwe, powróci pokój i zaczniesz ich lepiej rozumieć. Staniesz się nowym człowiekiem. Zaczniesz zmieniać relacje między ludźmi. Staniesz się świadkiem. Poprzez modlitwę adoracji zrealizujesz nową jedność z Jezusem, będziesz Go lepiej rozumiał, będziesz Go bardziej kochał, a On będzie ci dawał nowe siły do lepszych, bardziej ludzkich i praw­dziwie chrześcijańskich relacji z innymi.

4. Jeśli adorujesz Jezusa z innymi, czyń wspólnie to, co zaleca się podczas indywidualnej adoracji! Prowa­dzenie modlitwy należy wtedy powierzyć osobie, która posiada już pewne doświadczenie w tym zakresie! Jeśli istnieje możliwość wspólnego śpiewu, należy to wykorzys­tać, zwracając jednak uwagę, aby śpiewać pieśni znane wszystkim. Dobrze więc jest od czasu do czasu zrobić próbę wspólnego śpiewu przed adoracją. Najbardziej pole­cane są krótkie wezwania, powtarzane wielekroć podczas śpiewu.

Nie wolno zapominać, że każde spotkanie wymaga czasu i przestrzeni, rozmowy i śpiewu, ciszy i milczenia. Dlatego nie śpiesz się ani nie śpieszcie się, kiedy wspólnie się modlicie! Zdecyduj się w pełni na Jezusa i ofiaruj mu swój czas! Pośpiech zawsze stanowi przeszkodę dla praw­dziwego spotkania, i to zarówno z ludźmi, jak i z Bogiem.

5. Jeśli adorację prowadzi kapłan lub może pojawić się przy końcu modlitwy, oczywiste się staje, że to on udzieli błogosławieństwa eucharystycznego i będzie się modlił o uzdrowienie duszy i ciała. Kapłan może modlić się też po cichu, podczas gdy wierni śpiewają wezwania modlitewne. Może śpiewać od czasu do czasu: Kyrie eleison lub inne odpowiednie wezwania, zwłaszcza pod­czas modlitwy o uzdrowienie. Może błogosławić z ołtarza lub przechodzić powoli i z godnością przez kościół, błogosławiąc wiernych Najświętszym Sakramentem. Wier­ni w tym czasie modlą się w duchu lub cicho śpiewają, wielbiąc i chwaląc Jezusa.

Wszystko to powinno odbywać się w atmosferze głębokiej czci zarówno ze strony kapłana, jak i wiernych. Należy poświęcić czas, aby dusza każdego modlącego mogła zanurzyć się w tajemnicę eucharystycznej obecności Jezusa, aby Jezus mógł uzdrowić naszą duszę i ciało /.godnie z wolą Ojca, bo tylko On wie, co jest dla nas najlepsze.

6. Warto również zwrócić uwagę na sposób zachowania się podczas adoracji, szczególnie jeśli chodzi o po­stawę ciała. Najbardziej normalną postawą jest postawa klęcząca. Jednakże postawa ciała nie może być celem samym w sobie. Zaleca się, aby każdy modlił się w takiej postawie, która dla niego będzie najbardziej odpowiednia, aby mógł osiągnąć taki stan skupienia, by być obecnym duchem i umysłem. A więc można klęczeć lub siedzieć, lub też przybrać pozycję półklęczącą, półsiedzącą. Wchodząc do kościoła, w którym już jest wystawienie Najświętszego Sakramentu, należy uklęknąć na oba kolana, zająć po cichu odpowiednie miejsce, przyjąć najdogodniejszą postawę i tak już pozostać. Zewnętrzna pozycja ciała jest bardzo ważna dla wewnętrznej postawy modlitewnej. Należy zwrócić uwagę, aby podczas siedzenia lub klęczenia nie utrudniać normalnego oddychania lub zanadto nie obciążać kręgosłupa.

7. Jeśli w grupie modlitewnej występuje stała liczba członków, a grupa nie jest zbyt duża, można czasami przy końcu adoracji lub na samym początku po dłuższej pieśni zaproponować, aby ktoś z modlących się wypowie­dział natchnioną modlitwę dziękczynienia, uwielbienia lub słowa błogosławieństwa. Za wszelką cenę należy unikać długich modlitw, szczególnie zaś takich, które w swym charakterze przypominają kazania lub nauki. Najlepsze są krótkie wezwania, zawsze wypowiadane wyraźnie i na tyle głośno, aby każdy mógł je usłyszeć i współuczestniczyć przez powtarzanie tych słów w swoim sercu. W zależności od dynamiki grupy modlitewnej, słowa modlitwy można przedzielać dłuższymi lub krótszymi momentami ciszy. Wezwania mogą być niezależne jedne od drugich, ale mogą też nakładać się na siebie, tak jak pojedyncze kwiaty w bukiecie, na zasadzie kontynuowania myśli poprzednika, jedno zaraz po drugim. Należy unikać powtórzeń, sztucz­ności, nie wypowiadać słów na siłę, lecz czynić wszystko naturalnie, pobożnie i z godnością. Dobrze jest przerywać modlitwę odpowiednim śpiewem.

8. Każda modlitwa lub wylanie duszy niech będą • natchnione wiarą, miłością, nadzieją, pozytywnym doświadczeniem. A mogą to być i westchnienia, wylanie udręki, opowiedzenie o swoich lękach, bojaźni, utrapie­niach, postanowienia poprawy, mogą być akty poświęcenia i zawierzenia. Grupy liczące ponad 50 osób są zbyt liczne, aby zalecać ten sposób adoracji, gdyż nie wszystkie osoby mogą włączyć się do takiej modlitwy. Bezwzględnie należy zwracać uwagę na teologiczny wymiar wypowiedzi. W centrum musi być zawsze osoba Chrystusa, wiara w Jego obecność; w modlitwie zwracamy się do Niego. To mogą być osobiste słowa, z głębi duszy płynące i na­tchnione miłością, lecz zawsze słowa biblijne.

9. W celu uniknięcia powtórzeń, zapewnienia należytej dynamiki i bogactwa treści, dobrze jest zobowiązać jedną osobę do przygotowania i prowadzenia adoracji. Na początku należy udzielić potrzebnych wskazówek i za­znaczyć ewentualne zmiany w poszczególnych punktach. Wszystko bowiem, co nie zostanie wcześniej należycie wyjaśnione, może zamącić duszę, odciągnąć myśli i spro­wadzić przeżycia zaledwie do płytkiego uczestnictwa. Nawet każde niepotrzebne przemieszczanie krzeseł i wszel­ki ruch bardzo przeszkadzają atmosferze podczas adoracji.

10. Dobrze jest również, aby od czasu do czasu członkowie grupy modlitewnej spotykali się poza adoracją i rozmawiali ze sobą o swoich doświadczeniach, trudnościach, aby wysłuchiwali propozycji i eliminowali trudności zewnętrzne. Doświadczenie jednego członka gru­py pomaga innym. To jest właśnie świadectwo Bożej miłości, które drugiemu może oświetlić drogę, pomóc zrozumieć siebie i innych. W ten sposób wzrasta jedność i miłość oraz wzajemne zaufanie. Jeśli ktoś zwierzy się ze swoich kłopotów, należy je traktować jak powierzony skarb i nie rozmawiać o tym z nikim spoza grupy!

Adoracje

Jezu, Ty zajmujesz pierwsze miejsce

1. Jezu, wierzę że jesteś tu obecny. — Przymnóż mi wiary! 
(Powtarzaj to wezwanie w duchu)
 
2. Jezu, kocham Ciebie. Ty jesteś samą miłością, prawdziwą miłością niezmierzoną miłością, wieczną miłością Ojca wobec nas.
(Powtarzaj to wezwanie w duchu)
 

3. Jezu, Ty jesteś obecny w Eucharystii, by być Bogiem ze mną i Bogiem dla mnie. Pozostałeś w tej okruszy­nie chleba, pod postacią hostii, aby być moim pokarmem, aby być moim życiem. Twoja miłość jest domyślna i niedościgła w swojej prostocie. Okryłeś się swoją Bos­ką ciszą i oddajesz siebie samego. Dziękuję Ci Jezu, że jesteś ze mną. Dziękuję Ci, że pragniesz, abym i ja był z Tobą!

— Jezu, przebudź we mnie pragnienie przebywania z Tobą!

(Powtarzaj to wezwanie w duchu)

4. Jezu, sercem przepełnionym tęsknotą za Tobą wzywam Ciebie: przyjdź do mojego serca, mojej duszy, wejdź w moje życie, moją przeszłość i moją teraźniejszość! Weź moją przyszłość! Przyjdź Panie Jezu i zajmij pierwsze miejsce w moim sercu! Od teraz ono należy tylko do Ciebie. Tak jak Ty oddajesz całego siebie mnie, jak ofiarujesz siebie całkowicie, dając mi swoje serce i ot­wierając je dla mnie bez zastrzeżeń, tak i ja, na znak mojej miłości i oddania, ofiaruję Ci moje serce takim, jakim ono jest w tej chwili. Wiem, że pragniesz, aby moje serce było całkowicie czyste, wolne, dobrotliwe, miłosierne, radosne, pełne miłości, cierpliwe i darzące. Jezu, Ty pragniesz, aby moje serce było podobne do Twojego serca. Ja też od tej chwili tego pragnę.

— Przyjdź Jezu i uczyń serce moje według serca Twego!

(Powtarzaj to wezwanie w duchu)

5. Jezu, prosząc Cię, abyś uczynił serce moje według serca Twego i abyś zajął pierwsze miejsce w moim życiu, proszę Cię tym samym, aby Duch Twój oświecił mnie i pomógł mi rozpoznać, co we mnie nie jest zgodne z wolą Ojca, co różni mnie od Ciebie! Oddaję Ci moją przeszłość i teraźniejszość, wszystko co odczuwam i co przeżywam, wszystko to, co pozostawiło we mnie negaty­wne ślady i następstwa, wszystkie moje problemy i choro­by, wszystko co sprzeciwia się woli Ojca i co stawia opór, aby słuchać i realizować swoim życiem Twoje Słowo.

(Powtarzaj to wezwanie w duchu)

6. Dziękuję Ci Jezu, że mnie wysłuchujesz. Ja wiem, że Ty wszystko o mnie wiesz, ale to ja potrzebuję, abym Ci sam o sobie powiedział. A teraz mów, Jezu, do mojego serca! Pragnę Cię słuchać. Uczyń moje serce gotowym na przyjęcie z radością Twojego słowa, spraw, abym je zrozumiał.

Święty Mateusz zapisał Twoje przesłanie, które teraz do mnie kierujesz: „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miło­wał; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Prze­cież Ojciec wasz Niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się najprzód o królestwo (Boga) i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane’’ (Mt 6,24,25,31-33).

(Pozostań w ciszy i pozwól, aby rozbrzmiewało w tobie słowo życia)

7. Jezu, dziękuję Ci za Twoje słowo! Niech ono we mnie rozbrzmiewa, niech odsunie ode mnie każdą wątpliwość, niedowiarstwo, troski i zmartwienia, niech mnie zachwyci, abym najpierw szukał Twojego królestwa i bym zawsze wierzył, że wszystko inne mogę oddać Ojcu, który mnie kocha! Wyzwól mnie ze wszystkich udręk i zmartwień, i uczyń mnie tylko Twoim! Ja wierzę, że Ty możesz to uczynić.

Czasy, w których żyjemy, są bezbożne i stąd tyle zmartwień, trosk i lęku. Jezu, dziękuję Ci, że posłałeś Maryję, Matkę, Nauczycielkę i Królową Pokoju! Już w pierwszych dniach po swym przyjściu powiedziała:

„Drogie dzieci! Przychodzę, aby wam powiedzieć, że Bóg ist­nieje!”

Dziękuję Ci, że dozwoliłeś, aby Ona tyle razy wzywała mnie, abym się otworzył na Ciebie i oddał się Tobie, abyś Ty zajął pierwsze miejsce w moim życiu! Ona poradziła mi, abym Twoje słowa, które słyszałem zapisane w Ewan­gelii Mateusza, rozważał w każdym tygodniu.

— Jezu, oddaję się Tobie cały, duchem, duszą i ciałem!

(Powtarzaj w duchu to wezwanie)

8. Jezu, wielbię Ciebie razem z Maryją. Pragnę razem z Nią słuchać Twoich słów i naśladować Ciebie. W Jej życiu Ty zawsze byłeś na pierwszym miejscu. Ona oddała Ci swoje serce, kiedy powiedziała: „Oto ja, Panie, bądź wola Twoja!”

— Boże, bądź wola Twoja!

(Powtarzaj w duchu to wezwanie)

9. Jezu, Ty przyszedłeś do wszystkich ludzi, więc pragnę modlić się nie tylko za siebie, lecz za moją rodzinę, rodziców, braci, siostry, przyjaciół, wspólnotę i za cały świat.

(Pozostań w ciszy i rozmawiaj z Jezusem o wszystkich, których nosisz w sercu)

Wielu ludzi w świecie nosi Twoje imię, ale Ty jesteś daleko od ich serca i duszy, gdyż ich serce zajął ten świat. Proszę Cię za wszystkich ochrzczonych.

(Pozostań w ciszy)

Wielu nie zna Ciebie wcale, choć Ty dla wszystkich przyszedłeś. Także serca wielu są puste i służą fałszywym bożkom, niszcząc własne życie i życie innych. Modlę się razem z Maryją i wszystkimi, którzy wierzą w Ciebie, abyś dał im łaskę wiary.

(Pozostań w ciszy)

Wielu oddało swoje życie na usługi Złego, wyrządzając zło sobie i innym. Bądź dla nich miłosierny i przywróć im wolność, którą Ty dajesz, kiedy jesteś w sercu człowieka.

(Pozostań w ciszy)

Ześlij nam Ducha Twojego. Niech On oświeci każde serce, abyśmy z mroku niewiary i niewoli grzechu mogli przejść do wolności dzieci Bożych.

(Pozostań w ciszy)

10. Błogosławieństwo:

(Jeśli adoracja jest prowadzona przez kapłana, niech on modli się i błogosławi obecnych Najświętszym Sakramentem, a jeśli modlisz się sam, módl się z wiarą o błogosławieństwo i uzdrowienie)

Jezu, uzdrów moją wiarę, zaufanie do Ciebie i odsuń ode mnie wszelką niewiarę, strach i udręczenie! Uzdrów moją świadomość i podświadomość, abym mógł nieustan­nie żyć w Twojej obecności! Uzdrów miłość i nadzieję!

Panie Jezu, proszę Cię, abyś przez wiarę Kościoła uzdrowił wszystkich chorych i cierpiących! Niech na wszystkich spocznie teraz Twoje błogosławieństwo. Uwol­nij nas od szatana i powstrzymaj jego działanie. Błogo­sławieństwem pokoju pobłogosław mnie, moją rodzinę, mój naród i cały świat! Ześlij Ducha Twojego, niech odnowi oblicze ziemi.

Błogosław nas i chroń, Ty, który żyjesz i królujesz przez wszystkie wieki wieków! Amen.

Tęsknię za Twoim obliczem, Panie Jezu

1. Kłaniam się Tobie, Panie Jezu! Ty jesteś moim Bogiem. Dziękuję Ci, bo wiem, jak bardzo pragnąłeś być z synami ludzkimi! Pragnąłeś więc być i ze mną.

Bądź uwielbiony w miłości, która natchnęła Cię, abyś w ten sposób pozostał ze mną. Twoja tęsknota, Panie, aby być ze mną, została urzeczywistniona w tak bardzo prosty sposób. Jesteś obecny w tej oto hostii. Wszechmogący Bóg, Syn Boży, ukryty w małej hostii. Niezmierzona to tajemnica! Ja wierzę i uwielbiam Cię, Panie! „Tęsknię za Twoim obliczem Panie Jezu!”

2. Psalmista śpiewa:
„Pan światłem i zbawieniem moim:
kogo miałbym się lękać?
Pan obroną mojego życia,
przed kim mam się trwożyć?
Gdy na mnie nastają złośliwi,
by zjeść moje ciało,
wtenczas oni, wrogowie moi i nieprzyjaciele,
chwieją się i padają.
Chociażby stanął naprzeciw mnie obóz,
moje serce bać się nie będzie;
choćby wybuchła przeciw mnie wojna,
nawet wtedy będę pełen ufności.
O jedno proszę Pana, tego poszukuję;
bym w domu Pańskim przebywał
po wszystkie dni mego życia,
abym zażywał łaskawości Pana,
stale się radował Jego świątynią.
Albowiem On przechowa mnie w swym namiocie
w dniu nieszczęścia,
ukryje mnie w głębi swego przybytku,
wy dźwignie mnie na skałę.
Już teraz głowa moja się podnosi
nad nieprzyjaciół, co wokół mnie stoją.
Złożę w Jego przybytku ofiary radości,
zaśpiewam i zagram Panu.
Usłysz, Panie, głos mój — wołam:
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie!
O Tobie mówi moje serce: «Szukaj Jego oblicza!»
Szukam, o Panie, Twojego oblicza;
swego oblicza nie zakrywaj przede mną,
nie odpędzaj z gniewem swojego sługi!
Ty jesteś moją pomocą,
więc mnie nie odrzucaj i nie opuszczaj mnie,
Boże, moje Zbawienie!
Choćby mnie opuścili ojciec mój i matka,
to jednak Pan mnie przygarnie...”

(Ps 27,1-10)

3. Bądź pochwalony, błogosławiony i wywyższony na wieki, Jezu, mój Panie. Niech wywyższy Cię niebo i ziemia, aniołowie i wszyscy święci! Niech Ci śpiewa hymn chwały cały Twój Kościół, bo Ty nie bałeś się zostać ze mną w tak zwyczajny sposób! Niech Twoje żywe pragnienie przebywania ze mną przebudzi we mnie głębo­ką tęsknotę i pragnienie bycia z Tobą! Niechaj i moje serce na wzór świętego pisarza nieustannie głosi: „Szukaj ob­licza Pańskiego”!

Udziel mi łaski, abym Cię miłował taką miłością i tęsknił tak bardzo jak Ty, Panie, mnie miłujesz i jak Ty tęsknisz za mną.

— Abym Cię miłował jak Ty mnie umiłowałeś!

(Powtarzaj w duchu to wezwanie)

4. Natchniony pisarz wzdycha za Tobą Panie. Słucham jego słów i sercem je przyjmuję. Niech następny psalm będzie pieśnią, westchnieniem, wołaniem mojej duszy!

„Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże!
Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego: kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?
Łzy stały się dla mnie chlebem we dnie i w nocy, gdy mówią mi co dzień: «Gdzie jest twój Bóg?»
Gdy wspominam o tym, rozrzewnia się dusza moja we
mnie,
ponieważ wstępowałem do przedziwnego namiotu, do domu Bożego,
wśród głosów radości i dziękczynienia
w świątecznym orszaku.
wśród głosów radości i chwały.
Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać:
Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.
A we mnie samym dusza jest zgnębiona, przeto wspominam Cię z ziemi Jordanu, i z ziemi Hermonu i góry Misar.
Głębia przyzywa głębię hukiem Twych potoków. Wszystkie twe nurty i fale nade mną się przewalają.
Za dnia udziela mi Pan swojej łaski, a w nocy mu śpiewam, sławię Boga mego życia.
Mówię do Boga: Moja Skało, czemu zapominasz o mnie? Czemu chodzę smutny, gnębiony przez wroga?
Kości we mnie się kruszą, gdy lżą mnie przeciwnicy, gdy cały dzień mówią do mnie: «Gdzie jest twój Bóg?» Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać:
Zbawienie mego oblicza i mojego Boga\”

(Ps 42,1-12)

— Niech dusza moja pragnie Ciebie, Boże, jak łania pragnie wody!

(Powtarzaj to wezwanie w duchu)

5. Jezu, Ty płoniesz miłością do nas i nieustannie tęsknisz za nami. Ty pragniesz być naszą miłością, naszym pokojem, naszym życiem, naszą prawdą, naszą drogą, naszym źródłem żywej wody. Ty pragniesz służyć wszystkim swoją miłością, a my jesteśmy szczęśliwi, kiedy kochamy jedni drugich.

Przyznaję, Jezu, że moje pragnienia i moje tęsknoty nieraz dalekie są od Ciebie. Ten świat zbyt często narzuca mi swój sposób myślenia i staje się gospodarzem moich pragnień, uczuć i dążeń. Tak bardzo daleko jestem wtedy od Ciebie. Osoby i rzeczy, sukcesy i światowe pragnienia, używane na sposób świecki odwracają moją uwagę od Ciebie. Tak bardzo jestem łatwowierny i ulegam złudzeniu,

że świat i jego rzeczywistość mogą mi dać szczęście i pokój, że mogą pocieszyć moją duszę. Tak często moje tęsknoty kieruję ku światu.

Klęcząc przed Tobą, tak bardzo Cię proszę, abyś już podczas tej adoracji oczyścił moje serce i duszę, abyś oczyścił moją pamięć i uczucia. Pragnę, aby wszystkie moje dążenia i pragnienia były skierowane ku Tobie i abyś Ty był dla mnie jedynym celem!

Spraw Panie, aby moje serce znalazło ukojenie w Tobie i aby wszystkie moje tęsknoty znalazły spełnienie w Tobie. Spraw Panie, abyś był pierwszym i ostatnim celem moich tęsknot i pragnień, abyś zawsze był na pierwszym miejscu w mojej mowie, myślach, uczuciach i uczynkach!

— Jezu, wyzwól mnie i zwróć moje myśli i serce ku Sobie!

(Powtarzaj to wezwanie w duchu)

6. Kłaniam się Tobie, Panie Jezu i dziękuję Ci, że tak bardzo pragniesz być światłem, pokojem, miłością, tęsknotą, drogą i życiem dla naszych rodzin, ojców i matek, rodziców i dzieci, młodych i starych, chorych i zdrowych!

Ty pragniesz być Bogiem z nimi i w nich. Bądź błogosławiony, bądź pochwalony i uwielbiony w naszych rodzinach! Wzbudź tęsknotę w nich, aby stały się otwarte na pokój, radość, miłość i jedność!

Ty dobrze wiesz, Jezu, jak wiele rodzin zapomniało o Tobie. Zapomnieli o Tobie ojcowie i matki, więc i dzieci Cię nie znają. Stałeś się cudzoziemcem i nieznajomym wśród nich. Wielu zwróciło się ku światu, pieniądzom, używaniu i bogactwu. W ten sposób rodzą się niewier­ności małżeńskie i rozwody, otwierają się drogi ku znisz­czeniu.

Wybacz naszym rodzinom, wyzwól je i bądź dzisiaj Emmanuelem — Bogiem z nami. Przebudź w nas tęsknotę za Twoim obliczem! Niech nasze rodziny będą wolne od wszelkich zdrad, każdego grzesznego pożądania. Niech głęboka świadomość Twojej obecności przebudzi je, niech spowoduje ich nawrócenie, niech je umocni, uszczęśliwi i ubogaci ich życie.

(Pozostań w ciszy i rozmyślaj o swojej rodzinie i o tych z którymi żyjesz)

7. Klękam przed Tobą, Panie Jezu, gdyż i ja jestem Twoim Kościołem, członkiem Twojego mistycznego Ciała. Wielbię Ciebie wraz z całym Kościołem, którego Ty jesteś głową, Maryja Matką, a Duch Święty opiekunem. Ty podarowałeś Go światu, aby kontynuował Twoje dzieło — głosił miłość i ukazywał Twoją obecność.

Niechaj tęsknota za Twoim obliczem płonie w Twoim Kościele jak gorejący krzew: w każdym sercu, które jest oznaczone znakiem chrztu i bierzmowania, które jest skąpane w łasce przebaczenia i nakarmione Twoim Eucha­rystycznym Ciałem! Niech we wszystkich sercach zwró­conych ku stworzeniom zamiast ku Stwórcy rozpali się nowy płomień tęsknoty za nim! Niech żar tęskno­ty za Twoim obliczem wypali wszystkie naleciałości w sercach i duszach, a Twój Kościół w każdym z jego członków zajaśnieje nowym blaskiem świadectwa o To­bie.

(Módl się w duchu za papieża, biskupów, kapłanów, spowiedników)

8. Klękam przed Tobą, Panie Jezu, razem z całym światem stworzonym przez Ciebie, ze wszystkimi ludami i narodami, które Cię nie znają, bo skierowały się ku światu, choć szczerym sercem szukają Ciebie w stwo­rzeniach, w gwiazdach i w słońcu, w morzu i wodzie, źródłach i rzekach, w górach, w barwach kwiatów, które idą za głębokim pragnieniem swego serca i wiecznie poszukują, lecz Cię wciąż nie znajdują. Poślij do nich takie osoby, które poprzez swoje życie i uczynki pomogą im odkryć Ciebie jako odpowiedź na wszystkie ich tęsknoty i pragnienia! Niech Cię odnajdą, niech uspokoją i rozradują się ich serca, niech odpoczną w Tobie!

Polecam Ci i tych, którzy Cię znają, lecz z powodu grzechu świadomie Cię odrzucili. Modlę się teraz za wszystkich ludzi przebywających w ciemnościach, bo do tego wzywa mnie i Twoja Matka, Maryja:

„Drogie dzieci! W swym życiu wszyscy doświadczyliście światła i ciemności. Bóg każdemu człowiekowi daje rozpoznać dobro i zło. Ja wzywam was do światłości, którą powinniście nieść wszystkim ludziom pozostającym w ciemności. Codziennie do waszych domów przychodzą ludzie, którzy są w ciemności. Dajcie im, drogie dzieci, światło!”

(14 marca 1985)

— Jezu, zmiłuj się nad wszystkimi ludźmi za wsta­wiennictwem Maryi, Królowej Pokoju!

(Powtarzaj to wezwanie w duchu)

9. Jezu, polecam Ci wszystkie osoby, które zatruły swoje serce i duszę alkoholizmem, narkomanią i cie­lesnymi pożądliwościami! One są zmęczone, gdyż ich serca pozostają puste. Zatraciły wszelki szacunek wobec swojego życia i życia drugich, więc wyniszczają siebie tułając się po ścieżkach tego świata, a przecież i one wzdychają za odkupieniem.

Jezu, bądź ich zbawieniem, ich miłością i tęsknotą. Wydobądź ich z przepaści, zawróć z fałszywej drogi i otwórz dla nich życiodajne źródła!

(Polecaj Panu wszystkie znajome osoby, które mają podobne problemy)

10. Błogosławieństwo:

    Jezu, pragnienie i miłości wszystkich świętych, wszystkich sprawiedliwych, pragnienie i miłości Maryi Matki, pobłogosław nas tutaj zebranych, nasze rodziny, nasze wspólnoty modlitewne, wszystkie wspólnoty w Koś­ciele i cały Kościół! Powiedz słowo i przebudź we mnie uśpioną tęsknotę za Tobą! Otwórz moje oczy, tak jak otworzyłeś je ślepemu, abym Cię zobaczył i rozmiłował się w Tobie i abym spalał się z miłości do Ciebie!

Uzdrów wszystkich chorych na duszy i tych, którzy z powodu złych nawyków sprowadzili na siebie choroby ciała i inne problemy! Oświeć ten świat, aby wszystkie serca spotkały się w poszukiwaniu i pragnieniu miłości Ciebie, jedynego i prawdziwego Boga w Duchu Świętym, który żyjesz i królujesz przez wszystkie wieki wieków! Amen.