Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Wizualizacje wizji wg. objawień Maryi w Gietrzwałdzie w roku 1877.

W związku, ze zbliżającą się 150 leciem objawień Maryi w Gietrzwałdzie, która będzie 27.06.2027 roku, chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami odnośnie wizualizacji wizji, jakie otrzymały widzące: Augusta (Justyna) Szafryńska i Barbara Samulowska. Najbardziej przybliżoną wizualizacją tychże wizji, jest obraz widoczny na zdjęciu, który jest fragmentem neogotyckiej polichromii na stropie Bazyliki w Gietrzwałdzie. Został on namalowany pod koniec XIX wieku – dokładnie w latach 1897 - 1899. Autorem tego malowidła ściennego jest wybitny artysta malarz Justyn Bornowski.

Przedstawienie to odzwierciedla początkową fazę objawień maryjnych z 1877 roku, w której Matka Boża ukazywała się wizjonerkom siedząc na jasnym tronie pośród aniołów. W tle postaci widoczne są stylizowane liście klonu, co bezpośrednio nawiązuje do drzewa klonowego, nad którym dochodziło do objawień w Gietrzwałdzie.

Poniżej zamieszczam fragmenty z książki "Objawienia Najświętszéj Maryi Panny w Gietrzwałdzie" autorstwa Stanisława Romana i Andrzeja Samulowskiego z 1878 roku.

okładka_ksiażki.png

Pierwsze krótkie objawienie nastąpiło 27 Czerwca 1877r. wieczorem około godziny
21, co na wieczną, zapisujemy pamiątkę.
„Ciesz się Polsko ukochana!
Bo znajdziesz łaskę u Pana,
Lecz pokutuj, módl się szczerze
I odnów z Bogiem przymierze.“

Oto fragment z drugiego dnia objawień tj. 28.06.1987 roku.

..."rozświeciło się nagle drzewo jakoby od błyskawicy w jasnym blasku. Na tym samym miejscu, gdzie wczoraj w wieczór ta piękna Pani była, pokazał się pierścień podłużny, świecący, a nim podczas trzeciej tajemnicy radosnej zjawił się pyszny ów tron, już mi znany. Żółtawo przebijał jakoby złoto, a perłami był wysadzany, dwie miał boczne podpory do rąk, a wysokie u góry zaokrąglone podparcie dla grzbietu. Krótko potem ukazała się z nieba postać pięknej Pani pomiędzy dwoma Aniołami w bieli, ze skrzydełkami jaśniejącymi i w zielono wpadającymi. Pani usiadła na tronie, Aniołowie zaś puściwszy jej ramiona, które podpierali w pochodzie, pokłonili się i stanęli po obu stronach."

- Skoro pierwsze uczucie wielkiej bojaźni i strachu, które Justyną ponownie owładło, zginęło, była zdolną w objawieniu szczegółowiej się rozpatrzeć -

"Siedziała ona tam Pani w postaci dziewicy niezrównanie pięknej, 16-18 letniej, niezwykła jasność świetniejsza od śniegu i jakoby obłok jasności naokół się rozlewała. Z głowy niezakrytej spływały silne, długie, jasne włosy przez ramiona i piersi aż do kolan. Uszy po części były widzialne. Łągodnie pałające oczy były niebieskie, jagody oblicza podłużnie zaokrąglonego zdawały się być różano-złotawe, szyja była goła, aż do wysoko zapiętego rąbka białej, przestwornej aż na nogi spadającej szaty. Ramiona zakrywały dobrze przylegające rękawy; biodra okalała biała przepaska; ręce spoczywały ze spokojną godnością na kolanach; z rąk tak samo jak z szyi i stóp, na pół łokcia może długie, rozchodziły się promienie. Z nóg widoczna była tylko prawa, na niej żadnego nie było obuwia. Zresztą cała postać nie wyglądała nieokreślnie i w mglistych zarysach, albo jak malowany tylko lub rzeźbiony obraz, lecz jak prawdziwie żyjące ciało, które się chyba tylko blaskiem i pięknością od zwyczajnej postaci niewieściej różniło. Cudownie zjawiona siedziała chwilkę spokojnie, po czym dwóch Aniołów przyniosło z nieba jaśniejące dzieciątko, odziane w białą złotem tkaną szatę. Dziecię trzymało w lewej ręce kulę błyszczącą, która u góry miała krzyżyk, prawa ręka spoczywała na prawem kolanie. Aniołowie złożyli (dzieciątko) na lewym kolanie czcigodnej Pani i zniknęli w kierunku niebios. Wnet dwaj inni Aniołowie się ukazali, niosąc koronę złożoną z prześlicznych, wielkich szerokich obrączek, które blaskiem swoim wszystko inne przewyższały. Skoro się przybliżyli do głowy zjawionej Pani trzymali koronę z dwóch stron, jakoby zawieszeni w powietrzu. Trochę później przybył jeszcze trzeci Anioł i trzymał w ręce prawej pyszną laskę - pikę” - jak mówiła - „kończącą się złotym kwiatem” - która podług opisu tylko berłem być mogła. "Anioł ten zajął miejsce za dwoma trzymającymi koronę, i w równej wysokości jak oni zawisnąwszy trzymał berło nad koroną. Z góry nad trzema Aniołami zsunął się na koniec błyszczący krzyż, wielkości owego krzyża, który jest w kościele, ale bez wizerunku Ukrzyżowanego i zawisł poziomo na jasnych obłokach..."

"...Dnia następnego, t. j. 29 czerwca, w samą Uroczystość w. Apostołów Piotra i Pawła, która corocznie w kościele gietrzwałdzkim z przywiązanym doń odpustem ze szczególniejszą obchodzi się solennością, widziały dziewczęta to samo, co dnia poprzedniego.
Najśw. Panna - według zeznań dziewcząt - była ubrana w bieli złotem przebijającej, tak samo dziecię jej; włosy miała jasne, długie, rozpuszczone w tył uczesane, oblicze cudnie piękne. Aniołowie także w bieli ze skrzydłami zielonawemi. Następnego dnia t.j. 30 czerwca, widziały dziewczęta tylko w jasności na tronie samą Najśw. Pannę siedzącą a z rąk jej i z pod szyi wychodził jasny „dym“ (promienie) i pytały się dzieci czego chce? Odpowiedź odebrały: Różaniec odmawiajcie..."

Do dnia 1 lipca stawiły dziewczęta do Najśw. Maryi Panny tylko zapytania następujące.
"Czego sobie po nas życzy" i otrzymały odpowiedź:
"chcę, aby codziennie różaniec odmawiano" i kim by była, na co Auguście odpowiedziała: "Jam jest Najświętsza Marya Panna Niepokalanie Poczęta", a Barbarze, jam jest Niepokalane Poczęcie. 

Dzisiaj, zgodnie z wizją widzących, można było by już zrobić małe sprostowanie tego obrazu, głównie postaci Maryi, który mógłby wyglądać tak:

3.jpg

A wykorzystując AI, wprowadzając ten tekst z objawienia z dnia 28.06.1987, wizualizację graficzną, można by przedstawić w takim obrazie:

...Te dziewczęta tj. Augusta Szafryńska i Barbara Samulowska widują zawsze Najśw. Pannę jednakowo, to jest w pozycyi siedzącéj na złotym tronie, jak o tém wyżéj stoi…”

Maryja objawiając się ponad 160 razy, tylko 2 razy objawiła się z dzieciątkiem Jezus, siedząc na tronie, a w pozostałych wizjach, będąc sama, też cały czas siedząc na tronie, jako Królowa Polski. Graficznie można by przedstawić następująco:

 

cdn.

Mirosław Siedlarski

 

Odwiedza nas 2 gości oraz 0 użytkowników.